• Wpisów:142
  • Średnio co: 18 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 12:04
  • Licznik odwiedzin:33 652 / 2643 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Dzisiaj udało mi się z mężem upolować gorące, świeże bułeczki z piekarni. To musi być dobry dzień. Jutro uciekamy na pizzę do znajomego - sam ją przyrządza. Co złego może się przydarzyć w tak piękny koniec tygodnia?
 

 
Dzień dobry, to Bazyl:



Bazyl ma osiem miesięcy, jest z nami od sierpnia i śmiejemy się, że to nasz syn poślubny (ślub wzięliśmy 06.08.16).

Żałuję, że tak mało się odzywałam. Teraz nie musiałabym tak wiele nadrabiać... Chyba jedyne co mogę powiedzieć z dnia dzisiejszego to tyle, że zapisuję się na szkolenie z psem na wiosnę... Totalnie wkręciłam się w psie sporty i szkolenia.

Obiecuję sobie ciągle, że więcej mnie tutaj będzie...; staram się! Uwierzcie. Póki co życzę miłego popołudnia i czekam z utęsknieniem na kwiecień.
 

 
Pora zacząć tutaj coś pisać od nowa. Dawno mnie nie było, dużo się pozmieniało.

Od sierpnia jestem szczęśliwą psiarą.
Mam owczarka niemieckiego.
Męża.
Muszę tutaj trochę wrócić.
 

 
Jadę zaraz na rower w las. Tęskniłam za tym uczuciem, kiedy daję z siebie wszystko. Jeszcze wtedy, kiedy cierpiałam na bulimię przeplataną z anoreksją, potrafiłam jeździć tak bite cztery/pięć godzin, nie jedząc prawie nic. Może to głupie, czasem zdarzy mi się zatęsknić za tą samokontrolą, celem, determinacją. Dzisiaj pojadę tylko na dwie godzinki, jeśli dobrze pójdzie. Nie chcę się "zaćwiczyć" a potem paść twarzą w podłogę. Piękna dzisiaj pogoda. Muszę ją wykorzystać...


Halina Poświatowska.

ta miłość jest skazańcem
zasądzonym na śmierć
umrze
za krótkie dwa miesiące

na świecie jest przestrzeń i czas
odejdziesz ode mnie

na świecie jest niemoc i konieczność
nie zatrzymam cię
żadnym pocałunkiem

 

 
Brzydzi mnie ten świat. Jest tak oschły, pozbawiony uczuć, radości i wiary. Męczy mnie istnienie tutaj, wysysa resztki nadziei, ostatnie promienie słońca. CZEMU WSZYSCY NA TYM ŚWIECIE SĄ TAK OKROPNIE SMUTNI?!
  • awatar PeggyBrown.: bo może nie wszyscy mają szczęśliwą miłość, jak Ty
  • awatar determinate: A próbowałaś rozbudzić w nim tę radość i uśmiech? Ja próbowałam. Okazało się, że wcale nie jest tak źle. :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
jestem ciutkę pijana. znów. czy ja naprawdę w życiu nue mam nic silniejszego, niżeli tylko głowa? Cztery calsbergi. przynajmniej spotkaliśmy się ze znajomumi. przynajmniej.
 

 
Ćwiczyć, czy nie ćwiczyć. Oto jest pytanie.
 

 
Stałam przy kuchence podśpiewując: "Gdybyś był, a nie bywał, raz na jakiś czas...", a prawą ręką mieszałam serowy sos do makaronu, kiedy do kuchni delikatnie i po cichu, niczym kot wpadł Rafał z kamerą. Uwiecznił mój śpiew i wywijanie tyłkiem przy gotującym się drugim daniu! Musiałam pogonić dziada widelcem, a co! podglądać mnie będzie...
 

 
"Cierpiałem (…,) bo spędzałem z tobą dnie i noce, ale opowiadałem sobie inną historię. Cierpiałem (…) bo ty mnie podniecałeś, a ja ostentacyjnie oglądałem się za innymi kobietami. Cierpiałem (…) bo darząc cię wielkim uczuciem, wolałem mówić o swoich drobnych popędach. Cierpiałem (…) bo w gruncie rzeczy byłem ci wierny, ale prędzej bym zdechł, niż ci to wyznał. Szalałem za tobą, ale zapomniałem ci o tym powiedzieć. Jestem tylko mężczyzną."

- Eric-Emmanuel Schmitt, małe zbrodnie małżeńskie
 

 
Ćwiczyłam wczoraj dosyć sporo, tylko zabrakło mi tutaj mojego kochanego hula-hopa.

02.07.2014:
- 2x Mel B pośladki
- Mel B abs
- Miley Cyrus workout sexy legs
- Ewa Chodakowska Skalpel
- 30 minut spaceru z R.


Chciałam więcej :(
  • awatar Wciąż bardziej obca: Po co robić Mel B dwa razy?Nie lepiej zrobić coś innego oraz Mel B dla urozmaicenia.Żeby ćwiczenia przynosiły efekty muszą być różnorodne i przede wszystkim zasada co za dużo to nie zdrowo się sprawdza.Przynajmniej ze mną.Kiedyś też dużo ćwiczyłam około 2h dziennie i jadłam o wiele mniej niż teraz.I efektów zero.Trochę o tym poczytałam no i zmniejszyłam długość ćwiczeń,poprawiło się potem zmniejszyłam jeszcze bardziej do 50 minut i efekty był jeszcze większe.Do tego oczywiście jadłam więcej bo wtedy jak tyle ćwiczyłam wychodziłam z ED(wychodzę nadal?)I nie ma sensu tyle ćwiczyć bo to bez sensu jeśli nie ma efektów...
  • awatar Głowa_pełna_pomysłów: Fajny blog. Pisz częściej!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dzisiaj gotuję obiad dla nas. Zjemy ziemniaki oraz kurczaka w sosie śmietankowo-koperkowym, z papryką i porą. Ślinka mi już cieknie na samą myśl. Może jednak nie jest ze mnie taka zła "Pani domu"?

Wstaliśmy jakoś około siódmej rano. Rafał przysunął się do mnie pod kołderką, chwycił swoją wielką dłonią mój brzuszek i pocałował w uszko. Kocham takie chwile, naprawdę, dla takich warto żyć.

Ciągle nie wiem czy włosy pozostawić blond, czy jednak zafarbować na rudo.
 

 
Zaczynam mieć świadomość, że Rafał stał się przeogromną częścią mojego życia. Mam nawet wrażenie, że to on sam jest moim życiem, tlenem i słońcem. Tak miło jest wstawać rano ze świadomością, że moje serce bije dla kogoś oraz czyjeś dla mnie. Jestem zakochana od dwóch lat bez przerwy, non stop rosnę i rosnę w miłość swoją. Chryste, kiełkuję na czerwono... Dzisiaj u mnie śpi. Zasnę okryta jego ciężkim ramieniem, ukojona serca jego biciem, zaśpiewa mi kołysankę swoim oddechem. U w i e l b i a m takie dni, kiedy jestem tylko ja, on i łóżko.

Zastanawiam się czy zostać przy blond włosach, czy jednak wrócić do starego, dobrego przyjaciela i nadziać na siebie rudości?

Pomocy, bo sama już nie wiem, co robić.
  • awatar Wciąż bardziej obca: @Dziękuję Ci za ten piękny komentarz,strasznie mi się miło zrobiło.Ja swojej lustrzanki nie mam,jedynie pożyczoną ze szkoły która wcale najlepsza nie jest.Ale wciąż lepsza od mojego aparatu nie-lustrzanki.A fotografią interesuję się z przerwami w sumie już od podstawówki jakoś.I już kiedyś tam słyszałam,że po mimo że robię zdjęcia zwykłych rzeczy to mam na tyle dobre oko,że umiem pokazać je w niezwykły sposób.I w sumie taki rodzaj fotografii mnie właśnie fascynuje.Czy ja wiem czy taka drobna i subtelna :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Siedzę i gadam sama ze sobą.
Paranoja.
 

 
Nie mam ochoty dzisiaj na nic. Nawet ćwiczyć. Czuję, że zawodzę sama siebie, a przecież obiecałam sobie, że zadbam o własne ciało. Jestem okropna, ciągle tylko żrę i żrę. Wiem, ćwiczę codziennie minimum trzydzieści minut, ale jednak dzisiaj... Dzisiaj wypadłam z formy. Mam ochotę rzygać.
 

 
Stanęłam dziś przed lustrem, spoglądając w swoje zielone, spokojne oczy. Włosy wyciągnęłam spod ręcznika, lekko podsuszyłam. Rozczesałam kołtuny i jeden opadający kosmyk zostawiłam na czole. Odwróciłam się, wzięłam dech, potem wydech i chwyciłam za białe nożyczki.

Mam grzywkę.
Podobno wyglądam bardziej kobieco, nieco mocniej słodkość ode mnie czuć. Podobno.

Poszliśmy dzisiaj z Rafałem na do ogrodu. Mojego własnego, który zielony jak lasy, zarośnięty krzewami. kwiatami, winogronem, agrestem i wiśniami. Nazrywaliśmy cały garnek wiśni, a potem krzywiąc się kwaśno, oglądaliśmy Grę o Tron.

Mój kochany, dowciapny.

Dumpty ;)


Gigant pizza! 60cm.



Wisienki.




Muszę więcej pić, więcej witamin zażywać, więcej ćwiczyć. Tak bardzo chcę dbać o siebie jeszcze bardziej. Dzisiaj zamierzam pokręcić po pięćdziesiąt minut na każdą stronę hula-hopem i możliwe, że dodam jeszcze Ewkę. Poza tym, kupiłam sobie krem z Ziaja o zapachu czekoladowym.

Chcę zacząć projekt #100happydays - polegający na tym, że przez sto dni robię zdjęcia wszystkiego, co sprawia mi radość. Mam ochotę zrobić coś od siebie, dla siebie.
  • awatar PeggyBrown.: w końcu poznajemy pana Rafała ;>
  • awatar Haikku.: ten projekt jest świetny :D
  • awatar Auksencja: Widzę Ty też czasem dajesz się ponieść i sama zmienić jakoś swoją fryzurkę. To tak jak ja. :D Dumpty jest taki słodziachny! ♥ Naprawdę świetny pomysł z tym projektem! No i pozwala on docenić bardziej małe, codzienne przyjemności. :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
" (...) więc pogrzebałam moją miłość w głowie
i pytali ludzie
dlaczego moja głowa ma kształt kwiatu
i dlaczego moje oczy świecą jak dwie gwiazdy
i dlaczego moje wargi czerwieńsze są niż świt"

Halina Poświatowska


Pęcznieje cała i wybuchnąć mam ochotę. Śnią mi się koszmary, pająki wchodzące do moich ust i nietoperze na moich włosach. Śnią mi się nowotwory, z którymi walczę w szpitalnym łóżku, kiedy moja łysa już głowa opada na poduszki ja wiem, że nie można się poddawać. Och, na Boga! Gdyby sny się ziścić miały, ja właśnie teraz popełniałabym samobójstwo. A jednak, jednak nic się nie zmienia, tylko ja jakaś taka ponura, gdybam: a gdyby słońce już nie wstało, a gdyby siebie coś mi zabrało, a gdybyś odszedł, gdybyś się zawiódł... Tak ciężko myśl ukierunkować na jasną, mniej kamienistą ścieżkę. Mówią, że jestem inteligentna, że poeta, że są dumni. Ja śmieję się wewnątrz, moje kąciki ku górze, bo przecież jedyne co umiem, to siać zgubę, mosty palić.
 

 
Smutek znikł. Tak bardzo nie chcę, aby wracał. Pomachałam mu wczoraj serdecznie, uroniłam ostatnią łzę i zamknęłam drzwi, przekręcając dwa razy klucz tak, aby mimo starań nie mógł już wejść. Zastanawiam się ostatnio czym jest czas. Skąd wiemy, że minuta naprawdę trwa sześćdziesiąt sekund i skąd mamy pewność, że jedna doba to godzin dwadzieścia cztery? Nie mamy, nikt nam nie zagwarantował, nikt nie obiecał, nie umarł za swoją racją. Myślę, że czas jest zbędny, po co mam liczyć coś, czego pewna nie jestem. Czas... Tak nikły i ulotny, napisałam już tyle słów, tyle myśli przeleciało przez moją głowę i właśnie stają się przeszłością. Nie chcę już dbać o czas, chcę dbać o wspomnienia, o momenty dla których warto unieść kąciki ku górze. Nie chcę mieć granic które narzucili ludzie, pragnę swoje posiąść.
  • awatar Towarzysz Sekretarz: poczytaj sobie to, wiele ci to wyjasni http://mateusz.pl/duchowosc/dobranowina/
  • awatar PeggyBrown.: carpę dięm? no nie wiem - mi wspomnienia gwarantują liryczność, która jest moją częścią.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Chciałabym być jak Manson, jak Kurt Cobain. Jak Rysiek, albo jak Axl Rose.
Ah outsiderem być...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Wolności, dobrze że już jesteś.
Tęskniłam za tobą.
Czasem nawet
p ł a k a ł a m
za ust twoich smakiem
ciała zapachem.

O Wolności!
uśmiecham się, już jesteś.

 

 
"Od jakiegoś czasu zauważyłam, ze się duszę. Najpierw tylko we wtorki, potem co drugi dzień, a teraz ciągle, nawet w niedziele. Ja potrzebuję przeciągu, szerokiej skali, czynów ogromnych."

- Agnieszka Osiecka
  • awatar seoxlc: Podoba mi się twój blog, zapraszam do mnie też piszę na podobne tematy.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Czasem trzeba zjeść troszkę syciej, mniej zdrowiej. Coś od życia się należy. Wszystkim.



Ostatnimi czasy non stop jestem głodna. Tu chipsy, tu orzeszki, tutaj cola, lody, zaraz bób, potem kalafior w bułce tartej, a tu jeszcze wspomni mi się o ciastkach. Okropnie kocham jeść, a co najlepsze - nie tyję. Odkąd wyszłam z anoreksji i bulimii mój organizm żyje pełnią życia. Dużo ćwiczę, przynajmniej. Wczoraj przehulałam na hula-hopie 75 minut na każdą stronę, co daje w sumie 150 minut.

Lubię tak.


Żałuję tylko, że moje wpisy są takie bez sensu, bez głębi, trochę jak chleb bez skórki, albo zima bez śniegu - niekompletne. Drażnię się, irytuję, bo przecież uwielbiam pisać o czymś, o żelazkach czekających na spodnie, o krzesłach, które kiedyś miały korzenie i duszę. Uwielbiam też pisać o różach, które kiełkują w sercu, by zakorzenić się ostatecznie. A teraz? Nic, kicha, brud i kicz.
  • awatar transfuzja: To dobrze,że wyszłaś z ED.W sumie to wspaniale.Zazdroszczę,ja już się pogodziłam z myślą że to zawsze będzie częścią mnie,nawet malutką.Nie pamiętam już jak to jest jeść normalnie tzn to co się chce,bez wyrzutu i głupich myśli.Też kręcę hula hop,ale wolę to jako dodatek do innych ćwiczeń.Lubię kiedy treningi są urozmaicone.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Teoretycznie powinno być lepiej. Teoretycznie powinnam skakać z radości. Teoretycznie... powinnam zmartwychwstać. A praktycznie? Praktycznie wciąż leżę i topię się we łzach.


Kupiłam nowe spodnie, nie mam pojęcia jak się nazywają, aczkolwiek polowałam na nie już od całego roku. Są luźne i pogrubiają moje nogi, ale się nie przejmuję. W kwiatach wyglądam kobieco i podobam się sobie. A przynajmniej na razie.

  • awatar PeggyBrown.: urrrocze *.*
  • awatar Auksencja: I bardzo dobre podejście, najważniejsze to się samemu sobie podobać i czuć w czymś dobrze. :)
  • awatar Deepy: przynajmniej praktycznie wiesz, że dobrze Ci w kwiatkach :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›